Wednesday, 25 October 2006

party in Seb&Jerome's flat







To była szalona impreza.Carlos pił piwo z cola i ciastkami, Sebastien próbował powiedzieć grzegrzułka i stół z powyłamywanymi nogami, Francuzi koniecznie musieli odśpiewać Marsyliankę!Wszyscy się świetnie bawili. Niestety aż za dobrze bo portierka wyrzuciła nas z akademika :(
Poznaliśmy się parę dni wcześniej. Francuzi napisali maila do wszystkich żeby zorganizować jakieś socratesowe spotkanie, ale przyszło tylko parę osób i jakoś tak początkowo rozmowa sie nie kleiła, ale umówiliśmy się na następne spotkanie, znowu wszyscy dostali maila z info no i przyszli. Bardzo szybko sie zgraliśmy, mnóstwo różnych osób, z całej Europy, w różnym wieku, z różnymi zainteresowaniami, pasjami, zdolnościami!!!Zajebiście że jesteśmy tak świetną ekipą przyjaciół!!!

No comments: