






Grand Bazar jest chyba najbardziej szalonym miejscem w jakim byłam. W olbrzymim starym budynku, z mnóstwem korytarzy, przejść, sklepików i pomieszczeń, mieści się największe szaleństwo Stambułu. Można tu kupić dosłownie wszystko. Tureckie specjały kulinarne jak słodycze, herbaty i kawy, podróbki ubrań światowych firm odzieżowych i wszelkiego rodzaju pamiątki. Najlepsze są ozdoby z obrazkiem np. Matki Boskiej i z okiem Mahometa jednocześnie! Nie da się opisać tego co się tam dzieje, każdy zaprasza do swojego stoiska, proponując bardzo dobrą cenę, specjalną dla nas. My friend, my friend, where are you from? cały czas to samo. Najgorzej oczywiście mają dziewczyny, zwarjować można!!!
Kupiliśmy tam faje wodne i jeszcze kilka pamiątek, niestety później sie okazało, że w małych sklepikach z pamiątkami w mieście jest o wiele taniej niż na bazarze, no ale sama świadomość, że sie tam coś kupiło.... tylko nie wiem dlaczego tak trudno się z nimi targuje :/ uparci Turcy!