




Simon przyjechał na początku listopada, mieszka z Michałem (Miszką) z Polski, który jest... nieco dziwnym osobnikiem mówiąc bardzo delikatnie. Simon zrobił impreze w swoim pokoju, niestety, a może i stety Miszka się ulotnił, Simon ugotował dla nas kurczaka w bardzo słodkim sosie :/, po czym.... to co zwykle: impreza, gra na gitarze, frnancuskie przyśpiewki i zakończenie w stroejy.
No comments:
Post a Comment