Thursday, 28 December 2006

Christmas in Plovdiv


Święta w tym roku były wyjątkowe! Poza domem, w Płowdiwie, tylko z przyjaciółmi, bez rodziny, ale muszę przyznać, że to było bardzo udane Boże Narodzenie. Niczego nam nie zabrakło. Wszyscy byli bardzo zaangażowani w przygotowania. Mieliśmy barszcz Kasi, zupę grzybową Patryka, kompot wigilijny też Patryka robiony pod telefonicznym nadzorem mamy, przepyszne pierogi, które były dziełem kilku osób, sałatkę Moniki ze śledzia i moją z tuńczyka, pierniki Pauliny, choinkę, kolędy, opłatek... wszystko co jest potrzebne na Wigilię. W pierwszy dzień Świąt nawet spadł śnieg. I to nic, że Patryk prawie stracił palec przycinając gałęzie choinki, która stała w butelce po wodzie oparta o ścianę, pierniki były twarde, wałkiem do ciasta była butelka od rumu, farsz do pierogów się przypalił, z placka wyszedł zakalec, ja zapomniałam o prezentach i było zimno... wszyscy świetnie się bawiliśmy i zapewne będziemy mile wspomnać te Święta! Po wieczerzy poszliśmy na pasterkę i spacer, a po powrocie czekały na nas prezenty i grzane wino, czyli jednym słowem impreza, której efektem jest sesja zdjęciowa z czapkami.
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego 2007 Roku!!!!

1 comment:

Sebobo said...

apparently it was a very nice christmas, i'm happy for this!!!
See u soon in studenski grad